Комісія w odniesieniu do kredytu to jednorazowa opłata, jaką instytucja finansowa pobiera za wykonanie określonej usługi, najczęściej za udzielenie kredytu. Można powiedzieć, że prowizja stanowi rodzaj wynagrodzenia dla banku za to, że przygotował i uruchomił finansowanie dla klienta. Zazwyczaj wyrażana jest procentowo w stosunku do kwoty kredytu. Na przykład prowizja 2% od kredytu 100 000 zł wyniesie 2 000 zł. Ta opłata jest najczęściej pobierana na początku – czyli potrącana z wypłacanej kwoty kredytu lub płacona przez klienta osobno, przy uruchomieniu pożyczki. Prowizja różni się od odsetek tym, że jest niezależna od czasu korzystania z kapitału (płaci się ją raz, z góry lub przy wypłacie kredytu), podczas gdy odsetki naliczają się sukcesywnie przez cały okres spłaty.
W umowach kredytowych można spotkać różne rodzaje prowizji, choć dominującym typem jest właśnie prowizja za udzielenie kredytu. Inne możliwe prowizje to np. prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu (czyli opłata pobierana, gdy klient spłaca dług przed terminem), prowizja za prolongatę lub zmianę warunków umowy (za aneksy), czy prowizja za niewykorzystanie przyznanej linii kredytowej. Wszystkie one są opłatami o charakterze jednorazowym lub okazjonalnym, w odróżnieniu od odsetek stanowiących ciągły koszt. Pojęcie „prowizja” funkcjonuje zresztą szerzej w finansach – oznacza także np. wynagrodzenie agenta lub pośrednika za przeprowadzenie transakcji (wyrażone kwotowo lub procentowo), ale w kontekście kredytów indywidualnych zwykle odnosi się do opłat pobieranych przez bank.
Zastosowanie
Prowizja za udzielenie kredytu jest jednym z elementów kosztu kredytu, często określanym jako koszt pozaodsetkowy. Banki stosują prowizje z kilku powodów. Po pierwsze, rekompensują sobie w ten sposób koszty obsługi wniosku, pracy doradców, przygotowania umowy, analiz ryzyka – słowem, wszystkie czynności administracyjne związane z uruchomieniem kredytu. Po drugie, prowizja stanowi dla banku dodatkowe źródło dochodu, które może być pobrane od razu, niezależnie od tego, jak długo klient będzie korzystał z kredytu. Od strony marketingowej bank może elastycznie kształtować ofertę, manipulując prowizją i oprocentowaniem: np. oferować kredyt bez prowizji, ale za to z wyższą marżą (czy odwrotnie). Dzięki temu ma możliwość przyciągnięcia klientów hasłem „0% prowizji”, a jednocześnie zarabiania na odsetkach, albo obniżyć oprocentowanie nominalne, lecz pobrać opłatę z góry.
W praktyce wysokość prowizji bywa różna w zależności od rodzaju kredytu i polityki danej instytucji. Kredyty hipoteczne często mają prowizję w przedziale 0%-2% kwoty kredytu. Dla kredytów gotówkowych prowizje mogą sięgać wyższych wartości procentowych (nawet 5-10%), ale tu częściej spotyka się oferty promocyjne z zerową prowizją, by zachęcić klientów. Trzeba jednak uważać – brak prowizji może oznaczać, że bank przeniósł zarobek w inne opłaty lub do oprocentowania. Całkowity koszt kredytu ujawnia RRSO, dlatego zawsze warto patrzeć na ten wskaźnik. Dla klienta prowizja jest o tyle „niewygodnym” kosztem, że płatnym od razu. Jeśli kredytobiorca nie chce lub nie może pokryć prowizji z własnej kieszeni, banki często umożliwiają doliczenie jej do kwoty kredytu (czyli de facto pożyczenie na opłacenie prowizji). To jednak powoduje, że płacimy od tej kwoty również odsetki. Zatem finansowanie prowizji kredytem powiększa całkowite zadłużenie i koszt obsługi.
Poza prowizją startową, inne prowizje, które mogą pojawić się w trakcie trwania kredytu, również wpływają na jego opłacalność. Prowizja za wcześniejszą spłatę była swego czasu standardem przy kredytach hipotecznych – banki zabezpieczały się nią przed utratą przyszłych odsetek, jeśli klient spłaci kredyt przed terminem. Obecnie wiele kredytów hipotecznych ma ograniczenie takiej opłaty do pierwszych kilku lat kredytowania (np. 2-3% prowizji, jeśli spłata nastąpi w ciągu 3 lat od zaciągnięcia kredytu, a potem 0%). Kredyty konsumenckie do 255 550 zł podlegają ustawie o kredycie konsumenckim, która limituje koszty pozaodsetkowe – to też ogranicza dowolność w ustalaniu prowizji. Dla klienta jednak każda prowizja oznacza konkretny wydatek. Jeśli np. za zmianę harmonogramu spłaty bank pobiera 200 zł prowizji, to decyzja o renegocjacji warunków niesie dodatkowy koszt.
Z punktu widzenia prawa istnieją regulacje chroniące konsumentów przed nadmiernymi kosztami prowizyjnymi. W Polsce tzw. ustawa antylichwiarska określa maksymalne dopuszczalne koszty pozaodsetkowe kredytu konsumenckiego. Przepisy limitują sumę prowizji, opłat i innych kosztów (poza odsetkami) do pułapu wyrażonego wzorem: 25% pożyczonej kwoty + 30% tej kwoty w skali roku, ale nie więcej niż 100% w całym okresie kredytowania. Oznacza to, że przy kredycie na 1 000 zł bank nie może naliczyć prowizji i opłat przekraczających łącznie 550 zł dla rocznego okresu spłaty. Takie regulacje mają zapobiegać nadużyciom, w których instytucja nominalnie oferuje niskie oprocentowanie, ale obciąża klienta bardzo wysoką prowizją lub innymi opłatami.
Przykłady
Przykład 1: Klient ubiega się o kredyt hipoteczny na 300 000 zł. Bank oferuje mu dwie opcje:
A) oprocentowanie 7% w skali roku i prowizja 0%,
B) oprocentowanie 6,5% w skali roku, ale prowizja 2% od kwoty kredytu.
W opcji B klient musi zapłacić prowizję 2% × 300 000 zł = 6 000 zł. Może ją uiścić gotówką przy uruchomieniu kredytu albo poprosić o powiększenie kredytu do 306 000 zł, z czego 6 000 zł bank od razu potrąci na prowizję. Jeśli klient ma oszczędności, zapłacenie prowizji z własnych środków pozwoli uniknąć naliczania odsetek od tej kwoty. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, finansując prowizję kredytem będzie spłacał od tych 6 000 zł również odsetki przez cały okres kredytowania, co zwiększy całkowity koszt kredytu. Decyzja między opcją A a B zależy od symulacji: niższe oprocentowanie w B da niższe raty i odsetki miesięczne, ale na starcie płaci się 6 000 zł. W opcji A raty będą wyższe, za to brak opłaty początkowej. Po przeliczeniu może się okazać, że jeśli kredyt będzie spłacany planowo przez cały okres, opcja B jest nieco tańsza całkowicie (mimo prowizji), ale jeśli klient spłaci kredyt wcześniej, prowizja może się „nie zwrócić”. Banki często dają takie wybory, a klienci powinni je dokładnie analizować.
Przykład 2: Pani Anna bierze kredyt gotówkowy 20 000 zł na remont mieszkania. Bank pobiera prowizję 5% (czyli 1 000 zł). Ponieważ pani Anna nie chce uszczuplać budżetu domowego o tę kwotę od razu, zgadza się, aby bank dodał prowizję do kwoty kredytu. W efekcie na jej rachunek wypłacane jest 20 000 zł (na remont), ale zadłużenie wobec banku wynosi 21 000 zł. Będzie spłacać raty od całej sumy, czyli również od tej prowizji. Gdy porównujemy oferty kredytów, warto zwrócić uwagę na takie praktyki – czasem kredyt „bez prowizji” naprawdę oznacza, że dostaniemy pełną kwotę i spłacamy tylko kapitał + odsetki, a czasem instytucja może ukryć prowizję w innych opłatach. W tym przykładzie pani Anna pożycza de facto 20 tys., ale spłaca kapitał 21 tys. plus odsetki, więc realnie zapłaci więcej niż gdyby prowizję opłaciła od razu gotówką.
Przykład 3: Pan Jan spłaca od 5 lat kredyt hipoteczny i postanawia go wcześniej spłacić w całości po wygranej w loterii. W umowie kredytowej miał zapisane, że prowizja za wcześniejszą spłatę wynosi 2% od spłacanej kwoty, ale tylko w pierwszych 3 latach trwania umowy. Ponieważ minęło już 5 lat, bank nie pobierze od niego żadnej prowizji za tę czynność – Jan może bez dodatkowych opłat uregulować resztę długu i zakończyć kredyt. Gdyby jednak chciał spłacić całość w pierwszym roku, musiałby zapłacić 2% od np. ~300 000 zł pozostałego kapitału, czyli 6 000 zł prowizji „karnej” za przedterminowe rozstanie się z kredytem. Taka opłata chroni bank przed sytuacją, w której udziela kredytu, ponosi koszty jego uruchomienia, a klient szybko rezygnuje – bank odzyskuje kapitał, ale traci potencjalne odsetki, więc prowizja częściowo to rekompensuje. Trend rynkowy jest jednak taki, że po kilku latach spłaty większość kredytów hipotecznych można spłacać lub nadpłacać bez prowizji.
Przykład 4: Przy kredycie konsumenckim 5 000 zł na rok instytucja pożyczkowa chciała naliczyć 800 zł prowizji przygotowawczej. Zgodnie z ustawą antylichwiarską maksymalne koszty pozaodsetkowe dla tej pożyczki to 25% × 5000 + 30% × 5000 × 1 (rok) = 1 250 + 1 500 = 2 750 zł (to górny limit dla prowizji i opłat). Prowizja 800 zł nie przekracza tego limitu, ale stanowi aż 16% kwoty kredytu. Klient porównując oferty zauważył jednak, że inny bank oferuje podobny kredyt z prowizją 200 zł. Mimo że oprocentowanie nominalne w tej drugiej ofercie było minimalnie wyższe, wybrał ją, ponieważ znacząco niższa prowizja oznacza mniejszy koszt na starcie i mniejsze obciążenie całkowite. Przykład pokazuje, że prowizja potrafi istotnie wpłynąć na opłacalność kredytu – zwłaszcza krótkoterminowego – dlatego zawsze warto brać ten czynnik pod uwagę przy wyborze oferty.





